Wpływ Muzyki Na Rozwój Dziecka

 


Znaczenie muzyki w życiu całego społeczeństwa, a szczególnie dzieci i młodzieży, jest ogromne i niezaprzeczalnie wyłącznie korzystne. Dlatego nie zawaham się nazwać tragedią zjawiska, które ma miejsce w Polsce, a którym jest zdeprecjonowanie jej roli w procesie edukacji i wychowania. Drugim czynnikiem, który pomniejsza rolę aktywności muzycznej jest rozwój mediów elektronicznych. Korzystanie z nich już od wieku wczesno przedszkolnego, a w sposób bierny od pierwszych dni życia powoduje, że dzieci tracą wrodzone skłonności do spontanicznego i kreatywnego wyrażania siebie..

Muzyka jest, jak dowodzą liczne badania i potwierdza historia kultury – podstawowym fundamentem do samorealizacji człowieka. Jej tworzenie lub odtwarzanie było cechą zarówno pierwotnych, jak i wysoce rozwiniętych społeczeństw, muzyka rozbrzmiewała w chłopskich chatach, pałacach i kościołach. Była funkcją życia społecznego, towarzyszyła pracy, obrzędom religijnym, zabawie. Nie była samodzielna, lecz synkretyczna, spleciona ze słowem, gestem i tańcem. Tworzona była poprzez głos ludzki i instrumenty. Towarzyszy człowiekowi od początku życia, nie sposób wyobrazić sobie matki, która nie śpiewałaby dziecku kołysanek i dziecka, które nie znałoby dziecięcych piosenek.

W przeciwieństwie do krajów Europy zachodniej, w Polsce zupełnie pomija się rolę muzyki w rozwoju osobowości dzieci. Mieszkałem przez 25 lat w Austrii, gdzie po ukończeniu wyższych studiów muzycznych i menadżerskich pracowałem jako nauczyciel muzyki, dyrektor szkoły i dyrygent orkiestry miejskiej w Gross-Siegharts. Moje doświadczenia w pracy pedagogicznej i obserwowanie dalszych losów wychowanków potwierdzają w pełni dobroczynny wpływ edukacji muzycznej na rozwój karier życiowych i sukcesy w różnych dziedzinach nie tylko związanych z muzyką, czy nawet kulturą. Edukacja muzyczna jest obecna w Austrii sposób znaczący we wszystkich typach szkół, w liceach o profilu ogólnym i humanistycznym nauczana jest do klasy maturalnej i może być przedmiotem zdawanym na egzaminie dojrzałości.

Przykład z drugiego niejako krańca Europy podaje Stefan Rieger w artykule pod znaczącym tytułem Łabędzi śpiew muzyki. Pisząc o powszechnej edukacji muzycznej w Norwegii, używa sformułowania, że nie chodzi tam wcale o taśmową produkcję Griegów, ale ukształtowanie człowieka wrażliwego, inteligentnego, umiejącego współżyć z innymi.

Drugim polem moich obserwacji dotyczących wpływu muzyki na kształtowanie się osobowości dzieci są istniejące od 30 lat dziecięce zespoły muzyczne prowadzone przez Danutę i Witolda Danielewiczów w Poniatowej, gdzie obecnie mieszkam i pracuję jako zastępca burmistrza. Dzięki temu zespołowi Poniatowa jest jedną z muzycznych stolic Europy. Kilka tysięcy dzieci, które przewinęło się przez ten zespół, nauczyło się nie tylko muzyki, również kultury, języków obcych, zwiedziło wszystkie kontynenty. Tylko minimalna ich ilość wybrała życie zawodowe związane z muzyką, ale zdecydowana większość zdobyła dobre wykształcenie i pracę.

Dlatego z wielką radością pragnę w tej pracy zwrócić uwagę na ogromna rolę, jaką w rozwoju każdego dziecka odgrywa wychowanie muzyczne, jak przede wszystkim czyni je inteligentniejszym i odnajdującym się lepiej w społeczeństwie. Muzyka pomaga lepiej żyć, duchowo, ale również materialnie.

 

Rozwinięcie.

 

  1. Kontakt z muzyką w procesie rozwoju dzieci i młodzieży

Muzyka, jak już wspomniano, towarzyszy człowiekowi od zarania tworzonej przez niego kultury, a w rozwoju osobniczym od pierwszych chwil istnienia. Powstaje z prakrzyku, wyłania się z mowy, która staje się emocjonalna i zbliżona do śpiewu. Przyczyną muzyki jest bezinteresowna potrzeba tworzenia, ciekawość i radość z odkrywania dźwięków, skłonność do zabawy i poszukiwania piękna. Muzyka angażuje nie tylko głos ludzki i brzmienie instrumentów, zintegrowana jest z gestem, ruchem, tańcem i słowem. Najprostsze instrumenty w rozwoju ludzkości i rozwoju dziecka to grzechotki, które są przedłużeniem muzykującego ciała ludzkiego, rytmicznych ruchów rąk. Dziecko uderzające zabawką czy dowolnym przedmiotem w inny, to powtórzenie historii rozwoju instrumentów: następne były bębny. Potem pojawiają się piszczałki, trąbki, flety. Najpóźniej ludzkość opanowała instrumenty strunowe i tak też jest w rozwoju osobniczym małych dzieci. Tak więc dziecko w rozwoju osobniczym w kontakcie z muzyką powtarza naturalny rytm rozwoju ludzkiej cywilizacji, podobnie jak innych dziedzinach swojego rozwoju.

Małe dziecko jest wrażliwe na dźwięki muzyki, uspokaja się gdy matka śpiewa mu kołysankę, z upodobaniem przysłuchuje się śpiewanym melodiom, przy dźwiękach muzyki wykonuje bardziej lub mniej skoordynowane ruchy podrygiwania i przytupywania, machania rączkami, wyrażając przy tym wyraźną radość.

Dzieci w wieku przedszkolnym są wrażliwe przede wszystkim na rytm i chętnie wykonują taneczne ruchy w takt muzyki, chociaż ruchy nie zawsze są zsynchronizowane z określonym rytmem. Ulubiona zabawą są wyliczanki, połączone z pokazywaniem powtarzających się układów choreograficzno-ruchowych, piosenki z wielokrotnie powtarzającym się, a przy tym modyfikowanym refrenem. W tym wieku dziecko nie ma wyrobionego na tyle słuchu muzycznego, by czysto odtworzyć melodię. Śpiewając piosenkę zachowują zazwyczaj ogólną linię melodyczną, ale zmieniają odległości pomiędzy dźwiękami i tonację.

Prowadzone w przedszkolach zajęcia umuzykalniające kształtują poczucie melodii i harmonii, dzieciom sprawia przyjemność nie tylko śpiewanie, lecz także słuchanie muzyki. Dzięki słuchaniu dziecko przyzwyczaja się do różnicowania tonów i kształtuje słuch muzyczny. Mają także poczucie fałszowania melodii, gdy słyszą znaną im piosenkę, śpiewaną w sposób niewłaściwy. Zjawiskiem bardzo rzadkim poza przypadkami „cudownych dzieci” jest własna twórczość muzyczna.

W wieku przedszkolnym rozwija się coraz bardziej słuch muzyczny, wyrażający się w umiejętności rozróżniania tonów pod względem ich wysokości, siły i barwy. Dzieci lubią słuchać muzyki i śpiewać, im młodsze dziecko, tym bardziej zmienia podczas śpiewu zagraną mu melodię. Trzylatki upraszczają budowę harmoniczną, starsze też mają trudności w ujmowaniu poszczególnych interwałów, a przejawem ich wrażliwości na różnicę wysokości dźwięków jest dostosowanie się podczas śpiewu do biegu linii melodycznej w górę lub w dół. Stopniowo rozwija się poczucie melodii i zalążkowe poczucie harmonii. Bardziej zaawansowane jest poczucie rytmu. Przy dźwiękach muzyki dzieci klaszczą, podskakują, przytupują, tańczą. Układy rytmiczne są upraszczane, podobnie jak melodie. Rozwój poczucia rytmu polega na przyswajaniu sobie coraz bardziej skomplikowanych taktów i koordynowaniu ich z ruchami ciała. Dzieci opanowują najpierw takty dwumiarowe, parzyste (dwa na cztery, cztery na cztery), potem nieparzyste (trzy na cztery). U starszych przedszkolaków występują coraz bardziej płynne i zsynchronizowane z muzyką ruchy taneczne, są coraz lżejsze i bardziej zręczne. Coraz lepsze dostosowanie ruchów ciał do charakteru słuchanej melodii świadczy nie tylko o rozwoju wrażliwości słuchowej na dźwięki muzyczne, także o doskonaleniu wrażliwości kinestetycznej.

W wychowaniu przedszkolnym są jednak ograniczenia. Muzyka, owszem, jest obecna, ale zajęcia z rytmiki są dodatkowe i płatne przez rodziców i dlatego nie wszystkie dzieci w nich uczestniczą. Kolejne ograniczenia pozytywnego kontaktu z muzyką daje pójście dziecka do szkoły. W poprzednim systemie obowiązywały dwie godziny lekcyjne tygodniowo w każdej klasie aż do klasy ósmej, natomiast w liceum była do wyboru plastyka lub muzyka. Ponadto w każdej szkole, lepiej czy gorzej śpiewał chór szkolny, śpiewanie piosenek było oczywiste na zbiorkach harcerskich, wycieczkach, rajdach i obozach. Wraz z wprowadzeniem reformy edukacji w 1999 roku w znaczący sposób ograniczono rolę wychowania muzycznego, również plastycznego, łącząc je w jeden twór pod nazwą wychowanie artystyczne i przydzielając w cyklu kształcenia minimalne ilości godzin na realizację. Cykl kształcenia szkolnego podzielony na etapy trzyletnie zawiera kolejne ograniczenia. W klasach 1-3 w muzyki nie uczy nauczyciel specjalista, lecz nauczyciel kształcenia zintegrowanego, od jego predyspozycji i kwalifikacji, zazwyczaj minimalnych, zależy obecność muzyki na zajęciach. W klasach 4-6 muzyka dzieli się z plastyką, co w praktyce oznacza jedną godzinę tygodniowo w klasie 4 lub 5, w klasie 6, do której uczęszcza mój syn, muzyki nie ma wcale. Podobnie jest w gimnazjum, jest jedna godzina tygodniowo w klasie 1 lub 2. W szkołach średnich przedmiotów artystycznych nie ma w ogóle. Pewną funkcję rekompensacyjną pełni przedmiot wiedza o kulturze w wymiarze jednej godziny tygodniowo w całym cyklu kształcenia, co w gruncie rzeczy jest ironią, wobec powszechnego deficytu kultury we współczesnym świecie.

Zjawiskiem dodatkowo powiększającym deficyty rozwojowe dzieci i młodzieży, jest jak już zasygnalizowano, powszechne korzystanie z mediów elektronicznych przez młodzież, a nawet coraz młodsze dzieci. Nieupowszechnione jeszcze w Polsce badania amerykańskie i faktycznie występujące tam problemy potwierdzają, że słuchanie bezpośrednie, tzn. poprzez słuchawki w uszach powoduje nieodwracalne zmiany w kierunku głuchoty, a ponadto wpływa destrukcyjnie na rozwój intelektualny i psychiczny. Negatywny wpływ na organizm ma nadmierna głośność i długotrwały bezpośredni kontakt fal dźwiękowych z błonami bębenkowymi. Ponadto rodzaj muzyki słuchanej przeważnie przez młode pokolenie jest to – jak pisze wybitny pedagog i znawca przedmiotu Maria Przychodzińska – muzyką tylko z nazwy. Jest to w gruncie rzeczy odrębny świat dźwięków, prymitywne kompozycje podane w sposób banalny lub szokujący, wzmocnione do granic wytrzymałości fizycznej ucha ludzkiego. W zasłonie głośności i agresywności, ginie wewnętrzna pustka tej muzyki. Jednak ma ona więcej miłośników niż muzyka o niezaprzeczalnych walorach. Poszukując odpowiedzi na przyczyny tego zjawiska można odnaleźć ich kilka, bez wnikania w ich hierarchiczność. Pierwszą jest kształtowanie gustów przez media a nie szkołę i środowisko rodzinne, czy społeczne. Następną i dopełniającą jest to, że taki rodzaj organizacji dźwięku zaspokaja silne, choć elementarne potrzeby związane z wiekiem młodzieńczym – potrzebę ruchu, dynamiki i zespołowego przeżywania bliżej nieokreślonych, lecz silnych emocji. Kontakt z nimi jest łatwy, nie wymaga wiedzy, ani rozumienia, wrażliwość i kultura muzyczna zastąpione są żywiołowością odbioru. Jedynym warunkiem jest, aby muzyka była maksymalnie dynamiczna, głośna, bez reszty wypełniała ciszę, agresywnie mobilizując uwagę. Brzmienie instrumentów może być ograniczone do powtarzającego się cały czas tego samego najprostszego rytmu, śpiew zastąpiony gardłowym krzykiem, wyciem i dźwiękami o artykulacji spoza rejestrów normalnego ludzkiego głosu. Ocena wartości tego przekazu pozostaje na marginesie, bowiem wartość jest tu po prostu nieobecna. Gatunek muzyki, z którą młodzież obcuje nie jest bodźcem do poznawania czegoś więcej, w kontakcie z nią nie następuje nawet podstawowy rozwój muzyczny, a jej funkcje są głownie pozaestetyczne.

Zastosowanie do oceny młodego pokolenia kryterium sformułowanego przez wybitną śpiewaczkę i pedagoga Krystynę Zielińską: im większa inteligencja, tym większa potrzeba ciszy, daje porażające z punktu widzenia pedagogicznego rezultaty. Wielu nauczycieli szkół średnich dostrzega przerażające zjawisko obniżania się poziomu intelektualnego swoich poszczególnych uczniów w ciągu cyklu kształcenia. Nauczyciele stwierdzają, że ich uczeń jest mniej sprawny intelektualnie w klasie trzeciej niż był w pierwszej. Jedną z przyczyn, a być może najważniejszą jest stały kontakt z antymuzyką. Skoro muzyka, co zostanie szerzej przedstawione rozwija intelekt, kształci pamięć i umiejętność uczenia się, to logiczne jest ,że antymuzyka te predyspozycje niszczy.

 

  1. Rola muzyki w rozwoju dzieci i młodzieży

Spośród czynników wpływających na rozwój dziecka muzyka odrywa bardzo ważną rolę. Przeżycia związane z aktywnością muzyczną mają wpływ na rozwój emocjonalny i estetyczny. Słuchanie muzyki pobudza rozwój analizatora słuchowego w zakresie słuchu akustycznego i muzycznego, znakomicie pomaga w nauce języków obcych. Muzyka wzbogaca osobowość i życie człowieka. Zadaniem pedagogiki jest od najwcześniejszych lat zaszczepiać dziecku umiejętność słuchania muzyki i odróżniania wartościowej od tej, która dokonuje spustoszeń w jego psychice. Problemem do tej pory nie rozwiązanym w edukacji i wychowaniu jest niemal masowe czynienie przez młodzież wyborów na rzecz tej organizacji dźwięków, która jak już powiedziano, jest antymuzyką.

Kontakt z muzyką rozwija aktywną i twórczą wyobraźnię, aktywizuje uczucia. Doznawanie uczuć estetycznych i wzruszeń jest dostępne dla każdego, również dziecka i osoby nie mającej wykształcenia muzycznego. Wzbogacenie sfery uczuć czyni dziecko bardziej podatnym na wpływy wychowawcze i dzięki temu łatwiej jest kształtować u niego postawy moralne. Wartości wychowawcze, jakie niesie kontakt z muzyką to rozwój świadomości własnej psychiki, poznawanie uczuć innych ludzi, pogłębianie przeżyć, rozwijanie wrażliwości uczuć. Treści, jakie niesie muzyka w warstwie dźwiękowej, także poprzez towarzyszące jej słowa piosenek kształtują w dziecku jego stosunek do otoczenia szkolnego i rodzinnego, kraju, jego kultury i tradycji. Niestety cały ten wysiłek niweczony jest poprzez słuchanie przez młodzież utworów, w których teksty nasycone agresją i nienawiścią do podstawowych wartości w tym rodziny, ojczyzny i religii.

Dziecku nie jest obojętne jakiego rodzaju dźwięków słucha. Uważna obserwacja pozwala dostrzec, jaki rodzaj muzyki wywołuje radość dziecka, jego odprężenie i zadowolenie, a jaki niepokój i agresję. Dziecku jest bliska tylko taka muzyka, która zaspokaja jego potrzebę radości i zabawy, żadne dziecko nie rodzi się z zamiłowaniem do agresji i destrukcji.

Muzyka wpływa na rozwój wyobraźni ogólnej, artystycznej i intelektualnej, jej słuchanie aktywizuje umysł, poszerza wyobraźnię, wzmacnia pamięć. Dzieci, które kształcą się muzycznie są na ogół lepszymi uczniami zarówno w przedmiotach humanistycznych, jak i ścisłych. Muzyka ma wpływ na rozwój procesów poznawczych, stymuluje aktywność komórek mózgowych. Jest bodźcem, który wymusza aktywność mózgu, poprawia koncentrację uwagi i bogactwo spostrzeżeń. Ma to wpływ na rozwój relacji pomiędzy myśleniem konkretnym a abstrakcyjnym. Uczenie się muzyki, choćby w podstawowym zakresie, czyli obserwacja dźwięków, pamiętanie tych, które już przeminęły, porównywanie ich ze sobą to czynności umysłowe, które kształcą takie sprawności jak spostrzegawczość, uwaga, pamięć. Rozwój myślenia następuje również przez wartościowanie muzyki, słuchając utworów dziecko wyrabia sobie o nich opinie, uczy się w ten sposób wartościowania estetycznego. Kontakty z muzyką poruszają więc wszystkie procesy poznawcze: spostrzeganie, strukturalizowanie, wartościowanie.

Każdy człowiek został wyposażony w różny stopień poszczególnych inteligencji, jakimi są inteligencja językowa, przestrzenna, kinestetyczna, interpersonalna, intrapersonalna, matematyczna i duchowa. Podstawą prawidłowego funkcjonowania jest współgranie i harmonijny ich rozwój, a czynnikiem najlepiej go stymulującym jest muzyka. Oprócz pobudzania różnych inteligencji, łączy obie półkule i wprowadza w stan równowagi.

Dla rozwoju intelektualnego, sprawności w uczeniu się i zapamiętywaniu korzystny jest rodzaj muzyki o określonych parametrach, jakim jest muzyka w tempie largo i andante, w rytmie 60 uderzeń na minutę. Takie cechy ma muzyka barokowa i klasyczna, która synchronizuje umysł i ciało, reguluje ciśnienie krwi, uwalnia od stresu, pobudza system immunologiczny, zmienia fale mózgowe. Rozluźnione ciało i pobudzony mózg stanowią idealny stan do optymalnego uczenia się, także uczenia przyśpieszonego i intensywnego.

Muzyka barokowa jest kojąca i pogodna nie tylko z powodu optymalnego tempa, także dobór instrumentów strunowych, które mają naturalne wysokie częstotliwości, powoduje ładowanie baterii mózgowych. Przekłada się to na likwidowanie zmęczenia, uaktywnienie pamięci, wpływa na nawiązanie kontaktu pomiędzy świadomością a podświadomością.

Badania dotyczące wpływu muzyki na procesy intelektualne mają one solidne podstawy medyczne, zapoczątkowane w latach 50. XX w. przez Afreda Tomatisa, francuskiego lekarza, specjalistę chorób uszu. Systematyczne badania doprowadziły go do stwierdzenia, że ucho służy nie tylko do słuchania, zostało stworzone do stymulacji mózgu i ciała. Odkrył on, że pewne rodzaje muzyki wpływają korzystnie na aktywność układu nerwowego, mają działanie uspakajające, poprawiają koncentrację i zapamiętywanie, zarazem zmniejszają zmęczenie, lek i stres. Wśród kompozytorów, tym, który zajmuje naczelne miejsce w dobroczynnym wpływie na człowieka jest oczywiście muzyczny geniusz W. A. Mozart. Inni, polecani przez Tomatisa i następnych badaczy kompozytorzy to Beethoven, Vivaldi, Strauss, Schubert, Mendelssohn, Czajkowski. Podobny wpływ ma także chorał gregoriański. W wyniku tych badań powstał termin „Efekt Mozarta”, który oznacza pozytywny wpływ muzyki na zdrowie, edukację i poprawę ogólnego stanu psychicznego.

Inne badania i eksperymenty naukowe dowodzą korzystnego wpływu tej muzyki na rozumowanie, pamięć logikę, ponieważ pod jej wpływem zwiększa się poziom katecholamin oraz serotoniny, czyli neuroprzekaźników biorących udział w procesie uczenia się. Muzyka utrwala i ulepsza proces zapamiętywania, ponieważ stymuluje układ limbiczny, który jest emocjonalnym centrum mózgu i ma ścisły związek z uczeniem się. Muzyka wpływa na organizm ludzki już w okresie prenatalnym. Badania dowiodły, że dzieci, których matki słuchały w ciąży dobrej muzyki, rodzą się w lepszym stanie emocjonalnym, w szkołach osiągają większe sukcesy.

Wiedza na temat dobroczynnego wpływu muzyki staje się coraz bardziej dostępna, na stronach internetowych dla licealistów i studentów znajdują się porady, czym karmić mózg (na przykład koncert na flet harfę i orkiestrę Mozarta) w czasie wytężonej nauki i stresu, jednakże sądząc po moich obserwacjach (i znajomych nauczycieli) obecne pokolenie można nazwać pokoleniem straconym dla muzyki. Siła antymuzyki jest zbyt wielka i destrukcyjna.

 

  1. Terapia muzyczna

Muzyka jest niezastąpionym narzędziem w pracy z dziećmi o różnych deficytach rozwojowych. Jest stosowana w terapii z dziećmi zarówno nadpobudliwymi, jak zamkniętymi w sobie, z autyzmem włącznie. Atmosfera swobody, niewymuszonej dyscypliny i nastrój radości pozwalają dzieciom nadpobudliwym podczas słuchania muzyki i tańca wyżyć się, a zamkniętym w sobie na pokonanie nieśmiałości, jednym i drugim na rozwijanie wiary w siebie i odwagi, pozbycie się zahamowań psychicznych i napięć w ciele, jakie powoduje sztywna postawa lub konieczność opanowania go.

Zastosowanie muzyki w leczeniu, czyli muzykoterapia znane było od wieków. Współczesne badania medyczne potwierdzają jej skuteczność w leczeniu zaburzeń słuchu, dysleksji, autyzmu, migreny, nerwic, depresji, uzależnień oraz ADHD. Na całym świecie powstają setki centrów terapeutycznych, gdzie stosuje się muzykę, przede wszystkim koncerty i symfonie skrzypcowe.

Szczególną rolę odgrywa muzyka w pracy z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie, stymuluje ich rozwój i usprawnia działanie ośrodkowego układu nerwowego. Dążenie do zharmonizowania mózgu i ciała w ruchu ma wielką wartość rehabilitacyjną, a muzyka jest elementem, który harmonizuje to działanie. Wzruszenie muzyczne dla osoby niepełnosprawnej intelektualnie jest oddziaływaniem na zmysły, wprawiającym w wibrację cały organizm. Z trzech elementów muzyki, którymi są dźwięk, rytm i dynamika, dwa ostatnie mają swój najdoskonalszy odpowiednik w ruchu ciała, którego opanowanie wyzwala radość, będącą nowym bodźcem rozwoju. Muzyka jest językiem bez słów, przenika bariery intelektualne, emocjonalne, charakterologiczne i motoryczne, jednoczy wszystkich bez względu na stopień sprawności umysłowej i fizycznej. W pracy z dziećmi upośledzonymi umysłowo często jest pierwszym sposobem nawiązania kontaktu. Ma wpływ na rozwój mowy i stymulowanie rozwoju motorycznego. Wspólne zabawy przy muzyce pomagają w nawiązywaniu kontaktów i uspołecznianiu, także w integracji z osobami sprawnymi. Przykładem wziętym z praktyki jest organizowanie przez uczniów poniatowskich szkół zabaw noworocznych w dekoracji studniówkowej dla dzieci z ośrodka wsparcia dziennego „Pinokio” i Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

 

  1. Wpływ aktywności muzycznej na rozwój osobowości na przykładzie dziecięcych zespołów muzycznych w Poniatowej

Poniatowa to 10-tysięczne miasteczko w niedalekim sąsiedztwie bardziej znanych miejscowości takich jak Nałęczów, czy Kazimierz. Jednak melomanom znana jest jako siedziba dziecięcych zespołów muzycznych, prowadzonych przez Danutę i Witolda Danielewiczów. Jest to fenomen w skali kraju, bowiem zespoły istnieją i rozwijają się nieprzerwanie od 1976 roku. Przewinęło się przez nie kilka tysięcy dzieci i młodzieży. Początkowo istniał chór szkolny, potem zespół zaczął funkcjonować jako samodzielna placówka. Obecnie ma formalną nazwę Ognisko Pracy Pozaszkolnej, ma siedzibę w Poniatowej oraz Dom Muzyki w pobliskich Kraczewicach, dawny pałac secesyjny, wyremontowany i przywrócony do świetności dzięki staraniom państwa Danielewiczów. Pałac pełni funkcje reprezentacyjne, ma apartamenty gościnne, salę koncertową, służy także do prób i tzw. chórowisk, podczas których uczestnicy doskonaląc swoje umiejętności łączą je z rozrywką i odpoczynkiem.

W skład OPP wchodzą chór dziecięcy „Szczygiełki”, zespół muzyki dawnej „Scholares Minores pro Musica Antiqa” chór młodzieżowy Carduelis” chór „Cum Musica” skupiający dorosłych, byłych członków zespołów dziecięcych, kameralna orkiestra smyczkowa, zespoły instrumentalne. Uczestnicy zajęć kształcą się w śpiewie chóralnym i solowym, grze na instrumentach, pobierają lekcje tańca, baletu i akrobacji, savoir-vivre i języków obcych. Zajęcia indywidualne i próby odbywają się kilka razy w tygodniu, do tego dochodzą wyjazdy na koncerty, a przy tym pierwszym obowiązkiem członka zespołu jest osiąganie dobrych wyników w nauce. W przypadku trudności chórzysta zostaje zawieszony do czasu do poprawienia wyników, co praktycznie zdarza się bardzo rzadko.

Już ten krótki przegląd obowiązków członka zespołu muzycznego, świadczy o pozytywnym wpływie muzyki na rozwój osobowości uczniów, potrafią oni doskonale pogodzić wszystkie obowiązki, a przy tym tak jak rówieśnicy korzystają z uroków dzieciństwa. W ich przypadku w całej rozciągłości potwierdza się pozytywny wpływ muzyki jako efekt Mozarta. Dzieci ze „Szczygiełków” są doskonale wychowane, zdyscyplinowane, mają poczucie odpowiedzialności za siebie i swoich kolegów. Uczestniczą w kulturze wysokiej, koncertują na najsłynniejszych scenach świata, zajmują pierwsze miejsca na prestiżowych konkursach i festiwalach, byli na tournee we wszystkich krajach europejskich, w USA, także w Meksyku, Japonii i Australii. Poznają kulturę innych narodów, zawierają znajomości z rówieśnikami, uczą się języków. Rozwinięty jest system wymiany podczas wyjazdów, w rewanżu goszczą w swoich domach dzieci z innych krajów. Podczas wyjazdów za granicę są ambasadorami Polski, śpiewają także dla Polonii, umacniają w sobie poczucie dumy narodowej i szacunku dla kraju ojczystego, przy tym są otwarci na inne kultury. System wychowawczy w zespołach opiera się na świadomej dyscyplinie, także radości pracy twórczej, przestrzegana są normy związane z wartościami chrześcijańskimi.

Niewielu z tej ogromnej liczby wybiera drogę zawodową bezpośrednio związaną z muzyką, lecz to, co zdobyli procentuje, jako ogólne sprawności intelektualne, pozwalające na podjęcie studiów, otrzymanie doskonalej pracy. Znajomość języków, ogłada towarzyska i obycie w świecie to również doskonałe podstawy dla rozwoju osobistego i zawodowego.

Fenomen poniatowskiego zespołu, pokazuje jak wielką wartość ma aktywność muzyczna i że jest ona dostępna dla niemal każdego dziecka. Fakt, że są to akurat dzieci z Poniatowej jest w pewnym sensie przypadkiem, takie same dzieci są we wszystkich miejscowościach w Polsce. Tu zdecydowała charyzmatyczna osobowość twórców zespołu, którzy potrafili potencjał muzyczny tkwiący w każdym dziecku wydobyć, rozwinąć i twórczo ukształtować. Praca państwa Danielewiczów i ich następców, wśród których są ich wychowankowie, daje podstawy do optymizmu, pokazuje, że muzyka jest potęgą i jest na szczęście niezniszczalna, nawet w naszych, tak zdominowanych przez komercję czasach.

 

Zakończenie

Dokonany w niniejszej pracy krótki przegląd związków muzyki z wychowaniem i edukacją daje podstawy by uznać jej zminimalizowanie w programach szkolnych za przestępstwo przeciw społeczeństwu. Młode pokolenie, to poza nielicznymi wyjątkami, uczniowie o ograniczonych możliwościach intelektualnych, bez większej wrażliwości i potrzeb estetycznych. Dodatkowego spustoszenia dokonuje masowe używanie elektronicznych mediów, dostarczających dźwięki przez słuchawki bezpośrednio do układu zmysłu słuchu. Powoduje to nieodwracalne szkody w mózgu i bezpośrednie w słuchu. Jak alarmują lekarze amerykańscy, za 10 lat liczba osób używających aparatów słuchowych będzie dorównywać ilości osób noszących okulary. To zjawisko pojawi się także w Polsce, a wobec katastrofalnych prognoz w dziedzinie służby zdrowia i ubezpieczeń społecznych doczekamy się pokolenia głuchych. Głuchych w sensie dosłownym nie tylko na muzykę i jej wyższe wartości. Jeżeli szkoła, w solidarnym kontakcie z rodzicami nie podejmie walki z plagą MP3 i kolejnych jej udoskonalonych generacji, a przy tym nie wprowadzi edukacji muzycznej na należnym jej poziomie, będzie to katastrofa. Obecne pokolenie należy chyba uznać za stracone, tak wielkich zmian w mentalności odbiorców antymuzyki nie da się zniwelować.

Przyczyna tej zapaści tkwi również w systemie oświaty, którego podstawą jest brak wymagań i wskazywania dobrych wzorców. Młodzieży pozostawiono swobodę w wyborze wartości, bez uświadomienia, jakie poniesie straty. Filozofia „róbta co chceta” święci triumfy, a przeniesienie do Polski najgorszych wzorów zachodniej kultury masowej (rock, sex, drug) z dopełnia obrazu tej tragedii.

 

 

 

Literatura:

A. Ben-Tovim Und D. Boyd, Das richtige Instrument für unser Kind, Vien 1986.

L. Bernstein, Musik. Eine Liebeserklärung, München 2000.

B. Khadem-Missagh, Das musische als Lebensweise, Stuttgart 2000.

M. Mokrzysz, Pięcio-linia życia. 30 lat dziecięcych zespołów z Poniatowej, Lublin 2006.

L. Ploch, Znaczenie muzyki w procesie adaptacji społecznej uczniów „szkół życia”, „Szkoła specjalna” 1998, nr 1.

M. Przetacznikowa, G. Makiełło-Jarża, Psychologia rozwojowa, Warszawa 1997.

M. Przychodzińska-Kaciczak, Muzyka i wychowanie, Warszawa 1979.

M. Przychodzińska-Kaciczak, Dziecko i muzyka, Warszawa 1991.

A. Rittersberger, Jedes Kind will musizieren, München 2003.

S. Rieder, Łabędzi śpiew muzyki, „Tygodnik Powszechny” 1988, nr 1.